Odc. XVIII

Posted by admin on 7th Grudzień 2009 in Inne Czytaj też.

Każdy kolejny dzień mijał im w ohydnej, a zarazem i wytęsknionej monotonii. Wulgarna i poetycka powtarzalność i powtarzalność dni była dla nich wszystkich okrutnym ciężarem. Tylko wieczory osładzały długie, choć często nieme, rozmowy. Dziewczyny pisały do chłopaków czułe SMS’y, chłopaki pisali do nich wiadomości jeszcze czulsze. Tylko Veronika cierpiała rozstanie skrycie. Ona milczała, Tom się nie odzywał. Tak minęły styczeń i cały luty. Do przeszłości odeszły marzec, kwiecień i pół maja. Wiosna wkradała się delikatnie w życie tylu ludzi, a oni tęsknili za sobą. Wtedy dopiero los zesłał im szansę na radość. 26 dzień piątego miesiąca był tym, na który czekali…

Comments are closed.