Odc. XVII

Posted by admin on 15th Grudzień 2009 in Inne Czytaj też.

- Co się stało?! – zawołała Vera widząc w progu swojego domu dwie nieszczęśliwe dziewczyny. – Wyglądacie ja zombie…
- Bo nimi jesteśmy, Vera. – westchnęła Nel oglądając się na stojącą za nią Darię.
- Boshe, ale co jest?
- Wpuścisz nas Verona? – spytała DaNiaa
- Jasne, wchodźcie i się tłumaczcie.
Daria i Nel weszły na korytarz domu Veroniki. Zdjęły buty i czapki, DaNiaa zostawiła na wieszaku swoją kurtkę i obie panny Lile ruszyły w kierunku pokoju Very.
Jakieś trzy minuty później Veronika znowu je zagadnęła.
- Jak tam herbata?
- Dobra. – odpowiedziała DaNiaa beznamiętnym głosem.
- A jak to się stało, że znalazłyście czas dla mnie, Aniołki koffane?
- Wyjechali. – odpowiedziała Nel patrząc w herbatę – Już ich nie ma…
- Kto wyjechał? – spytała Vera
- Gucio… – odpowiedziała DaNiaa
- I Bill… – dodała Nela
- Co?! – Verona się zakrztusiła – Chłopaki wyjechali?!
- Niom… – przytaknęła Daria
- Nie wiedziałaś? – spytała Nel
- Nic mi nie powiedzieli! Schweine!
- Nie mów tak! – krzyknęły równo Lile
- O Boshe, sorry.
- Pociesz nas zamiast dobijać, co? – powiedziała Nel. DaNiaa wstała i zaczęła chodzić po pokoju.
- Nio, ok. A jak to się w ogóle stało, Nela? Po tym co się przedwczoraj działo między Gustavem i Darią, to chyba dziwne, nie?
- A co się przedwczoraj działo?
- Oj, no nic, ale przecież zabujali się po uszy…
- Verona!! – Zawołała Daria – Oszustko!!!
- Co? – spytała Vera
- Podobno o nim zapomniałaś!
- Vera, co jest grane? – tym razem Nel „nie jarzyła”
- Mówiła, że skończyła z Tomem!
- Bo skończyła! – zawołała Vera i skoczyła w kierunku DaNii – Oddawaj to! – krzyknęła i usiłowała wyrwać jej zdjęcie, które trzymała w ręku. Nie zdążyła. Daria rzuciła je do Nel. Mała karteczka szybowała w kierunku blondynki. Nela złapała ją. Obrazek przedstawiał Toma i Veronę z czasów, kiedy jeszcze byli parą. Z tyłu natomiast zobaczyła kształtne literki cyferki w kolejnych datach. Ostatnia „notatka” była ze wczoraj… Zbyt aktualna jak na dawno umarłe uczucie…
- Mogłaś nam powiedzieć…
- Nie chciałam.
- Czemu? MY ci o wszystkim mówimy! – zawołała Daria.
- Bo przez niego jestem słaba!! – krzyknęła Veronika i niespodziewanie zaczęła płakać.
- Ey, Vera, jesteś kochana, słyszysz? Wcale nie jesteś słaba, jesteś najsilniejszą babką, jaką kiedykolwiek znałyśmy.. – Nel próbowała ją pocieszyć
- Chociaż raz nie kłam! Zawsze mi mówicie, że jestem niby taka super, a on… – i urwała zalewając pokój kolejną falą łez.
Dziewczyny siedziały, przytulały ją, pocieszały. W końcu Verona wykrzyczała na cały głos, że Tom już jej nie obchodzi i żeby Lile wracały do domków, bo się familie o nich martwi… Niezbyt usatysfakcjonowane DaNiaa i Nela dały się wyrzucić z domu i posłusznie wróciły do Lavierne. I pomyśleć, że gdyby nie TH, to nie miałyby żadnego z obecnych problemów…

Comments are closed.